|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
przyprawy okulistka in spe? Majeranka była na wizycie u okulistki. Przemiła młoda Pani Doktor przebadała oczy Majeranki na wszystkie strony. Majeranka oczywiście zebrała moc pochwał za to, jaka jest mądra, cierpliwa i spokojna. Wyszła z rozszerzonymi (nie tylko ze szczęścia) źrenicami. Wieczorem, kiedy usypiała juz przytulona Do Gorczycy, wymruczała: - Fajna była ta wizyta u okulistki... - To może chcesz być okulistką?- zapytała Gorczyca. - Oj nie, chyba się nie zdecyduję... Tak więc przyszłość zawodowa prawie sześcioletniej Majeranki wciąż jest niepewna ;-) 2006-06-07 12:04:00 skomentuj (1) urodzinki Pietruszek kilka dni temu obchodził swoje drugie urodziny. Gorczyca trochę się namęczyła, żeby zrobić urodzinowy tort, ktory mogłby zjeść ten mały alergik. Ale zrobiła, z dużą ilością dozwolonych owoców i galaretki. Na biszkopcie oczywiście i obowiązkową świeczką 2 do zdmuchnięcia. Aż miło było patrzeć, jak pałaszuje, dopychając łapką, pięć trójkącików tortowych. Może więcej? Gorczyca mogła nie dojrzeć wszystkich ;-) A dwuletni Pietruszek jest dzieckiem bardzo radosnym, pogodnym, ciepłym, zadowolonym z życia i niezywkle wylewnym. Taka domowa dobra dusza, co to tylko cztery słówka na krzyż mówi. Ale wszystko pokaże. No i jest piękny. Tak po prostu.... 2006-04-06 12:14:08 skomentuj (1) przed zaśnięciem Majeranka leży w łóżku, przykryta kołdrą pod same uszy. Wystaje biało nakrapiana (ospa!) buzia i sterczące z nakrapianek głowy warkoczyki. Gorczyca rozczulona tym widokiem mówi: - Biedroneczko, biedroneczko, leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba! A spod kołdry całkiem poważny głos mówi: - Chcesz mnie pocieszyć? Gorczyca z lekka zaskoczona wydukała: - Taaak, chyba tak. A co, mam cię pocieszać? - No próbuj... No i próbowała ta matka Gorczyca próbowała pocieszać swojego warkoczyka. 2006-01-25 22:34:38 skomentuj (2) tekst Cynamon sie udał. Jak nic. Któregoś razu Szafrran zawzięcie majsterkował. RObi to w przedpokoju, u zbiegu wszelkich pomieszczeń domowych. Jak sie w takim wypadku ktoś na niego natknie, to zazwyczaj już tam zostaje. A chłopaki to sie wprost od narzędzi w skrzyneczkach odkleić nie mogą. Patrzą w niemym zachwycie z rozdziawionymi gębusiami. Pietruszek nieśmiało dotyka, ale Cynamon to bierze w łapkę i oznajmia: - Bjoję tatusiu bo potsebuję, dobze? - Odłóż to Cynamon mówię ci, gałganku ty mój. - Szafran próbuje ostro i słodko. - No wies, nie mów tak do mnie. - Oj CYnamon, daj spokój... - Tato, co to za tekst? TUrlały sie przyprawy, oj turlały. I teraz tekst "co to za tekst" jest głównym tekstem u Przypraw. DO następnego tekstu Cynamona. 2005-11-25 23:09:00 skomentuj (1) golf Cynamon złapał łyżkę do butów, taką mniej więcej półmetrową i biegał dziś rano po mieszkaniu krzycząc: - Będę gjał w gojfa! Gjam w gojfa! Przy czym całkiem fachowo łyżką przy ziemi wymachiwał. Gorczyca w głowę zachodziła, skąd ten golf? Miłośnikami sportu to Przyprawy nie są... 2005-11-09 11:12:05 skomentuj (3) jeszcze jedno... DO Przypraw dołączył jeszcze jeden smaczek i Gorczyca ma trochę zagwozdkę, jaką jej tu ksywkę wrzucić, bo nie jest to Ziarenko w własnym łonie wyhodowane, a 12-letnie drzewko do rodziny i na wychowanie przyjęte... Będzie myśleć, a jak wymyśli, to wrzuci po lewej i w wirze zupy Przyprowawych wymiesza. 2005-11-08 22:32:44 skomentuj (0) wegetariańska wrażliwość W MAjerance budzi się wegetariańska wrażliwość. Dziś asystowała Gorczycy przy robieniu kotletów mielonych. Z lekką odrazą patrzyła na mięso w misce... - Z czego to jest mięso? - zagadnęła Gorczycę. - To wieprzowina, ze świni. - Takiej malutkiej?- głosik lekko zadrżał. - Nie, z dużej. - Aaa, to chyba z taty - wyraźnie słychać ulgę w głosie- A mama biegnie gdzieś z dziećmi do ciepłych krajów... 2005-07-09 15:59:25 skomentuj (0) urodziny Majeranka zdmuchnęła dziś pięć świeczek na wielce oryginalnym torcie urodzinowym zrobionym z lodów polanych polewą czekoladową i obsypanego drażetkami i żelkami. Przyprawowa córcia ma pięć lat. Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć... 2005-07-07 22:22:38 skomentuj (1) chodzi!!! Niesmiało, bo nieśmiało, trzy kroczki, bo tylko tyle, ale Pietruszek przyprawowy ukochany nabrał ochoty na chodzenie. Swoim zwyczajem robi to ostrożnie, ale ma z tego wielki ubaw. I poobijane kolana ;-) 2005-06-21 12:33:30 skomentuj (2) nbp NIech no tylko Gorczyca nie narzeka, że się z dziećmi nie włóczy po muzeach. Albo że się dzieci nie włócza po muzeach. Dziś z Usią zaliczyli dni otwarte w NBP. Majeranka ma namalowane na policzku złote euro, objedli się reklamowymi cukierkami i liakami (szczególnie dzieci), potrzymali prawdziwą sztabę złota (12,5kg wartosci domku z ogrodem!)i na luzie obejrzeli gabinet Leszka Balcerowicza i przyległe mu pokoje. Wstep tam tylko z grupą i przewodnikiem, ale Gorczycowe dzieci takie piękne, ze zaraz znalazł się uprzejmy pracownik, który postanowił stworzyc "grupę specjalną" do zwiedzania pomieszczeń szefostwa NBP. Swoją drogą pokoje Pana Prezesa piękne... Na koniec dostali po brykiecie pociętych i sprasowanych banknotów o łącznej wartości 100 tysięcy złotych... Będa kleić ;-) 2005-06-11 19:06:33 skomentuj (1) |